Dlaczego Seszele to raj i mają aż dwa zupełnie różne rodzaje wysp? Przewodnik HolidayCafe
Przewodnik HolidayCafe | grudzień 2025 | relacja z wyjazdu
Archipelag Seszeli liczy 115 wysp rozsianych po Oceanie Indyjskim, z których zaledwie połowa jest zamieszkana — i dzieli się na dwie wyraźnie odmienne grupy: górzyste wyspy granitowe na północy oraz płaskie, koralowe atole na południu. To jedno z najstarszych archipelagów oceanicznych świata i jednocześnie jedno z najbardziej luksusowych miejsc na mapie — to właśnie tu, na prywatnej wyspie Desroches, książę William i księżna Kate spędzili swój miesiąc miodowy. HolidayCafe organizuje wyjazdy na Ocean Indyjski od 2007 roku.
Podróż na miejsce — przez Doha
Nasza trasa prowadziła z Warszawy liniami Qatar Airways, z przesiadką w Doha. Na pokładzie samolotu do Seszeli (Boeing 777) zaskoczyło nas bezpłatne, bardzo szybkie łącze internetowe oparte na Starlinku, dostępne dla wszystkich pasażerów — Instagram, YouTube czy Netflix działały bez zarzutu przez cały lot, co wciąż jest rzadkością na długich trasach.
Samo lotnisko w Doha jest dobrze skomunikowane, choć nawigacja bywa nieco bardziej skomplikowana niż na niektórych innych hubach regionu — samo przejście przez kontrolę zajmuje około 30 minut. Na miejscu warto zajrzeć do The Orchid, ogrodu botanicznego pod szklaną kopułą, oraz rozejrzeć się po licznych butikach luksusowych marek — mimo stosunkowo niewielkich rozmiarów lotniska, oferta zakupowa robi wrażenie.
Lotnisko na Seszelach jest zdecydowanie skromniejsze — strefa przylotów przypomina bardziej rozbudowany garaż, a odlotów nieco większy hangar, choć z przyjemną poczekalnią dla klasy biznes.
Życie codzienne na wyspach
Rupia seszelska (SCR) to lokalna waluta — orientacyjnie 100 SCR to około 26 zł, a ceny w sklepach są całkiem rozsądne. Około 86% mieszkańców to katolicy, a lokalny język kreolski (kreolski seszelski) jest bardzo zbliżony do francuskiego, co dla znających choć trochę ten język stanowi spore ułatwienie. Archipelag był niegdyś kolonią Wielkiej Brytanii, co wciąż widać w niektórych elementach infrastruktury i kultury. Ważna, praktyczna informacja: wszystkie plaże na Seszelach są publiczne — nawet te przylegające do najbardziej ekskluzywnych hoteli.
Mahé — serce archipelagu i najmniejsza stolica świata
Mahé, największa i najgęściej zaludniona wyspa Seszeli, łączy granitowe szczyty pokryte tropikalną roślinnością z malowniczymi wodospadami i szerokim wachlarzem plaż — na zaledwie 27-kilometrowym odcinku wybrzeża znajduje się aż 68 niezależnych zatoczek. To tutaj leży Victoria, najmniejsza stolica świata, gdzie kolorowe stragany z kokosami, muszlami i pareo sąsiadują z miniaturą Big Bena — pamiątką po latach brytyjskiego panowania nad archipelagiem.
Praslin i Vallée de Mai — las, który przypominał ludziom Eden
Praslin kryje w sobie Vallée de Mai — gęsty, prehistorycznie wyglądający rezerwat wpisany na listę UNESCO, który dawni podróżnicy uważali za miejsce biblijnego Ogrodu Eden. To jedyne miejsce na świecie, gdzie w naturalnym środowisku rośnie coco de mer — endemiczna palma, której owoc, o kształcie przypominającym ludzkie biodra, produkuje największe i najcięższe nasiono na całej Ziemi, ważące nawet do 15–25 kg (sami widzieliśmy te „piętnastokilogramowe kokosy”, jak żartobliwie nazywa się je na miejscu). Najpiękniejsze plaże wyspy to Anse Lazio i Anse Georgette — obie regularnie trafiają na listy najładniejszych plaż świata.
La Digue — prom, glony i plaża znana z każdej pocztówki
La Digue, znacznie mniejsza od Mahé i Praslin, słynie z Anse Source d’Argent — jednej z najczęściej fotografowanych plaż na świecie, z charakterystycznymi, różowawymi granitowymi głazami wyrastającymi wprost z białego piasku. Warto jednak wiedzieć, że na La Digue glony na plaży pojawiają się praktycznie przez cały rok, a w niektórych miesiącach poziom oceanu potrafi podnieść się nawet o 1,3 metra — to szczegóły praktyczne, o których rzadko wspominają foldery, a które warto znać przy planowaniu wyjazdu.
Transfer promem między wyspami to osobne doświadczenie — bagaż nadaje się podobnie jak na lotnisku, z kolejką sięgającą około 30 minut, po czym czeka kolejne pół godziny oczekiwania na sam prom. Same statki są zaskakująco duże, z miejscami na zewnątrz i klimatyzowanym wnętrzem. Jedna uwaga praktyczna: przy wyjściu ze statku warto przygotować się na dosłowny wyścig o bagaż — walizki bywają wyrzucane na nabrzeże bez większej ostrożności.
Jeśli rozważacie wyjazd na Seszele, aktualne oferty znajdziecie w katalogu HolidayCafe.
Kiedy lecieć na Seszele?
Seszele leżą blisko równika, więc klimat pozostaje ciepły i stabilny przez cały rok, z temperaturami w okolicach 26–32°C. Najlepszym okresem na wyjazd są zwykle kwiecień–maj oraz październik–listopad — to okna między dwoma monsunowymi porami wiatrów, kiedy morze jest najspokojniejsze. Warto jednak wiedzieć, że problem z glonami na niektórych plażach (jak na La Digue) potrafi utrzymywać się praktycznie przez cały rok, niezależnie od sezonu — to warto sprawdzić przy wyborze konkretnej plaży czy hotelu.








