Czym jest rejs Costa Toscana? Warto wsiadać na pokład? Recenzja HolidayCafe
Recenzja HolidayCafe | czerwiec 2026 | relacja z rejsu
Costa Toscana to młody, flagowy statek Costa Cruises na Morzu Śródziemnym — tydzień, sześć portów, trasa z Barcelony przez Sardynię, Capri, Rzym, Portofino i Marsylię. Dla par i rodzin, które chcą rejsu z charakterem, a nie tylko „pływającego hotelu”. HolidayCafe organizuje rejsy od 2007 roku — ten opis pochodzi z naszego pobytu na pokładzie.
Ocena HolidayCafe
Kabiny 9/10
Jedzenie 8/10
Rozrywka 9/10
Atmosfera na pokładzie 8/10
Dlaczego rejs wycieczkowy daje więcej niż obiecuje sam opis
Są podróże które planujecie z wyprzedzeniem, analizujecie trasę, sprawdzacie porty. I są takie gdzie po prostu wsiadacie — otwarci na całe doświadczenie — i pozwalacie żeby statek zrobił resztę.
Ten rejs był właśnie taki.
Wyruszyliśmy z Atlasem Tours — najstarszym operatorem rejsów w Polsce — na pokładzie Costy Toscana. Trasa: Barcelona — dzień na morzu — Cagliari (Sardynia) — Neapol z wypadem na Capri — Civitavecchia (Rzym) — Genua z wypadem do Portofino — Marsylia — Barcelona. Tydzień, sześć portów, jeden statek który okazał się osobnym światem.
Zaokrętowanie — Barcelona i pierwsze kroki
Podróż zaczyna się w Barcelonie — z lotniska prosto do portu, terminal Costy, nadanie walizek, kilka kontroli bezpieczeństwa i w końcu lobby gdzie zaczyna się oczekiwanie na wejście na statek. Godziny na biletach można traktować orientacyjnie — warto przyjechać spokojnie i nie spinać się harmonogramem.
Kiedy w końcu wchodzicie na pokład — pierwsza rzecz która uderza to skala.
Costa Toscana — statek który zaskakuje
To nie był nasz pierwszy rejs. Pływaliśmy wielokrotnie na Coście, MSC, Explorze oraz innych — więc wiedzieliśmy czego się spodziewać. Costa Toscana zaskoczyła nas jednak bardzo pozytywnie.
Przede wszystkim widać że statek jest młody i nowy. Wszystkie pokłady wyglądają elegancko, bez przytłaczania. Kabiny czyste, przestronne, zadbane — nie ma tu poczucia że pływacie po czymś eksploatowanym od lat.
Największe pierwsze wrażenie robi Colosseo — główna przestrzeń rozrywkowa rozciągająca się na trzy pokłady. Stoisz i patrzysz w górę i rozumiesz że ten statek ma inną skalę niż cokolwiek co widziałeś wcześniej. Pierwszego dnia statek odkrywa się stopniowo i empirycznie — z każdym kolejnym dniem progres. To zresztą jedna z przyjemności rejsu — przez cały tydzień wciąż jesteście w stanie znaleźć coś nowego.
Jedzenie i rozrywka — to jest poziom
Restauracje to jedna z mocniejszych stron Costy Toscana. Poza standardowym buffetem i restauracją główną czekają opcje dodatkowo płatne które naprawdę warto sprawdzić — teppanyaki, pizzeria, Archipelago. Każda to inne doświadczenie i inne podejście do jedzenia.
Wieczorami statek żyje. Live muzyka na różnych pokładach, silent disco, pokazy w Colosseo. A jeśli traficie na właściwy moment — koncert na fortepianie do wschodu słońca. To jest ten rodzaj doświadczenia którego nie wycenicie w żadnym cenniku.
Porty — sześć miejsc, sześć różnych światów
Każdy dzień w porcie to kilka godzin na własną rękę — rejs nie narzuca, daje opcje. Przy każdym porcie schodzenie ze statku i zwiedzanie miasta to wybór dla chętnych, nie ma konieczności opuszczania statku w godzinach portowania.
Cagliari, Sardynia — stolica wyspy która zaskakuje. Stare miasto wspina się na wzgórze, uliczki są wąskie i klimatyczne, a Kaplica Świętego Michała Archanioła to jedno z tych miejsc które zostają w pamięci długo po powrocie. Cagliari ma w sobie spokój który kontrastuje ze skalą i intensywnością Barcelony — i to jest właśnie jej atut.
Neapol i Capri — Neapol to baza wypadowa, ale prawdziwy magnes to Capri. Prywatny wyjazd na wyspę to doświadczenie które warto zaplanować zawczasu. Kolor wody, skały, atmosfera miejsca które wie że jest piękne i wcale się z tym nie kryje. Jeden z absolutnych highlightów całej trasy.
Civitavecchia — Rzym — port oddalony od Rzymu o około godzinę, ale zorganizowana wycieczka po mieście robi z tego pełnowartościowy dzień. Trasa zaczyna się przy Circo Massimo, dalej Koloseum, ważne budynki rządowe w kierunku Fontanny di Trevi, potem Watykan i powrót. Rzym w jeden dzień to maraton — ale taki który warto przebiec.
Genua i Portofino — Genua to krótki objazd po mieście, ale prawdziwy cel to Portofino. Kolorowe kamieniczki nad wodą, jachty, cisza i slow life który działa jak reset po wszystkim co było wcześniej. Portofino jest małe, drogie i absolutnie warte zachodu.
Marsylia — miasto które ma swój charakter i swoją historię. Dla tych którzy jeszcze tu nie byli — warto zejść na ląd i poczuć to miejsce na własnej skórze.
Jeśli rozważacie rejs Costa albo inną linię, aktualne oferty luksusowych rejsów znajdziecie w katalogu HolidayCafe. Szerszy przewodnik po typach rejsów jest też na blogu: dlaczego warto sprawdzić rejs wycieczkowy.
Przesuń w bok · kliknij zdjęcie, by powiększyć
Kiedy płynąć Costa Toscaną po Morzu Śródziemnym?
Wszystko zależy od Waszej trasy.
Morze Śródziemne to kierunek który działa przez większość roku. Najlepsze miesiące to maj–czerwiec oraz wrzesień–październik — ciepło, słonecznie, bez lipcowo-sierpniowych tłumów w portach. Lato jest równie piękne, ale popularne miejsca jak Capri czy Portofino robią się wtedy bardzo oblegane.
Budzenie się codziennie z nowym widokiem za oknem kabiny — tego żaden opis nie zastąpi. Trzeba po prostu wsiadać na pokład.

















